21-10-2006 21:34

Gospodarka Odpadami

EKOLOGIA: Jak rewitalizować zdegradowane tereny

Hałdy pod lupą ekspertów


Specjaliści z Głównego Instytutu Górnictwa w Katowicach zajmujący się gaszeniem i rekultywacją hałd mają pełne ręce roboty. Niebawem rozpoczną gaszenie zwałowiska odpadów pogórniczych w Zabrzu-Biskupicach, a następnie siądą do tworzenia projektu zagospodarowania hałdy usytuowanej na pograniczu Jastrzębia i Mszany.

Prawie trzydziestohektarowe zwałowisko w Zabrzu Biskupicach coraz bardziej daje się we znaki mieszkańcom miasta. Nieprzyjemny odór wdziera się już do samego centrum. Czas więc najwyższy, aby położyć kres temu szkodliwemu zjawisku. Tym bardziej, że na wzniesieniu szaleje pożar obejmujący już 3 hektary terenu.

Specjaliści z Głównego Instytutu Górnictwa znaleźli już sposób na likwidację
zapożarowanej hałdy w Zabrzu

 

Zbadaliśmy sytuację za pomocą sondy. W niektórych miejscach temperatura sięga nawet 600 stopni Celsjusza. Teren jest grząski i gorący. Osobom, a zwłaszcza dzieciom, które podchodzą w ten rejon, grozi poparzenie – ostrzega Krzysztof Gogola, kierownik Pracowni Gospodarki Odpadami Komunalnymi i Poprzemysłowymi GIG.

Działania mające na celu gaszenie pożaru muszą rozpocząć się jak najprędzej, bowiem większa część hałdy jest zalesiona i istnieje niebezpieczeństwo objęcia ogniem traw i drzewostanu. Na likwidację zapożarowania miasto wyasygnuje środki z Gminnego Funduszu Ochrony Środowiska. Jednak całkowita rekultywacja zdegradowanego terenu będzie wymagała dodatkowych pieniędzy z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska. Władze miasta czynią więc już starania o ich pozyskanie. Jastrzębska Spółka Węglowa ma zamiar przekształcić gigantyczną hałdę „Pochwacie” w potężny kompleks rekreacyjno-sportowy. Zwałowisko jest usytuowane na granicy Jastrzębia Zdroju i Mszany. Ma 138 ha – 82 ha leżą po stronie Jastrzębia, 57 ha po stronie Mszany – i być może w przyszłości stanie się centrum rekreacyjnym z prawdziwego zdarzenia. Przynajmniej tak widzą przyszłość hałdy specjaliści od ekologii z JSW oraz samorządowcy obu gmin. W Mszanie optują za stokiem narciarskim.

Poprowadzony po północnej stronie hałdy mógłby mieć długość około 500 m. Poza tym, myślimy o torze do wyścigów samochodowych – przyznaje wójt Jerzy Grzegoszczyk. Tymczasem w kopalni „Zofiówka” są za budową miejsc startowych dla motolotniarzy. Tłumaczą, że spora ich grupa już teraz regularnie startuje ze szczytu zwałowiska-olbrzyma. Myślą również o poprowadzeniu ścieżek do jazdy konnej. Na razie jednak wiadomo tylko tyle, że koszty rekultywacji i ukształtowania powierzchni hałdy weźmie na siebie kopalnia. Na resztę inwestycji władze obydwu gmin będą musiały poszukać sponsorów. Z tego też względu Krzysztof Gogola studzi nieco zapał pomysłodawców, a dając przykład „Skalnego”, przekonuje, że podobne działania wymagają ogromnych nakładów finansowych.

Dziś zamiast trującej hałdy mamy w Łaziskach wspaniałą górę pokrytą bujną roślinnością, z oczkiem wodnym na szczycie, ale plany uruchomienia całorocznej trasy narciarskiej nie wypaliły. Mimo wszystko cieszę się, że w Jastrzębiu wystąpili ze śmiałą ideą, a na dodatek gminy znajdują w tej sprawie porozumienie. To jest połowa sukcesu – zwraca uwagę Gogola.

Na szczęście hałda Pochwacie nie jest zapożarowana i można by od zaraz rozpoczynać jej rekultywację. Lecz najpierw musi powstać projekt, którego opracowanie zostanie zlecone Zakładowi Terenów Przemysłowych i Gospodarki Odpadami GIG.

KAJETAN BEREZOWSKI